Pod koniec maja fotografowałem ślub Gabrieli i Adama, jednak aby dotrzeć na miejsce całej uroczystości trzeba było przejechać przez drogę, która niestety została zalana przez "dużą wodę" i była zabezpieczana przez strażaków. Dojazd z "przygodami" ale na czas. Przed domem stał "pickup" więc wiedziałem, że wszędzie dojedziemy bez przeszkód. Zdjęcia plenerowe w pobliżu stylowego dworku, który już w tym roku odwiedzałem.
Po Adamie w ogóle nie było widać tremy.
Piękna suknia i długi długi welon!
Zamyślona Gabriela.
A tu już po przysiędze.
Pieniążki na szczęście pomagali zbierać "duzi i mali"!
Nawet słonko na chwilę się pojawiło!
Oświetlenie
i nastrój!
Wyginam śmiało ciało!
Troszkę na poważnie
ale romantycznie też.
Ale bryka!
Trzeba też troszkę odpocząć!